Psychologia

Jak budować dobrą relację ze sobą? Moje wypracowane sposoby.

Relacje zawsze kojarzyły mi się z relacjami z innymi ludźmi. Relacja ze sobą? Po co? Przecież znam siebie, to jestem ja. Nie muszę budować relacji ze sobą, bo przecież jestem sobą i to wystarczy. Takie miałam myślenie. A…. Wcale nie wiedziałam tak do końca jak to tak naprawdę jest być sobą i wcale nie byłam sobą w tamtym momencie. Byłam w błędzie, co w późniejszym czasie okazało się dla mnie zgubne.

Dlaczego zgubne?

Nieprzepracowane sprawy z przeszłości i te z dni płynących również w czasie rzeczywistym kumulowały się, aż w końcu znalazły ujście. Ujście zawsze nastąpi. Czybyśmy tego chcieli czy nie. U mnie objawiło się to w postaci nerwicy lękowej, ataków paniki. Poprzedzone to było złym samopoczuciem, którego w ogóle nie rozumiałam. Czułam się źle, a wyniki były dobre… To był dopiero początek. Jeśli jesteś ciekawa co było dalej, to… o mojej historii z atakami paniki i nerwicą, możesz dowiedzieć się, między innymi z mojego podkastu, odcinek Nerwica Lękowa część 1 oraz Nerwica Lękowa część 2. Tutaj przejdę, jeśli pozwolisz, dalej do tematu budowania relacji ze sobą.

Po tych mało przyjemnych, lecz bardzo uświadamiających i potrzebnych, przeżyciach zrozumiałam, jak bardzo myliłam sie sądząc, że nie mam nad czym pracować w kontekście mojego dobrostanu. Na szczęście nigdy nie jest za późno na nic, na poprawę relacji ze sobą tym bardziej.

Jeśli więc potrzebujesz wskazówek jak zacząć pracę na sobą (nie złotego środka, bo taki nie istnieje), od osoby, która jest ciągle w procesie poznawania siebie, dbania o siebie oraz budowania poczucia własnej wartości, poniżej dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, wypracowanymi sposobami.

Daj sobie przestrzeń na każdą emocję, która się w Tobie pojawia.

To, według mnie, podstawa wszystkiego. Przyjrzyj się temu, co czujesz. Nie odrzucaj tych uczuć. Choć wiem, że nie raz pomyślisz, przynajmniej o niektórych z nich, źle. To jest zupełnie normalne. Spójrz również z uważnością na to uczucie. Uczucie niechęci, do tego co czujesz. To bardzo ważne. Pozwól sobie na niechęć, skutkiem tego w późniejszym etapie będzie akceptacja samych uczuć, które tą niechęć wywołują. Pamiętaj, każda emocja jest potrzebna. Każda jest ważna. I….. Emocje, które są w Tobie nie świadczą o Twojej wartości. Jesteś wartościowa tak samo zawsze.

Postaraj się akceptować zmiany, które w Tobie zachodzą czy zajdą.

Napisałam postaraj się, bo wiem, że to wyjątkowo trudne. W ogóle akceptacja jakichkolwiek zmian jest trudna, szczególnie jeśli są to zmiany, które dzieją się albo zadzieją się niezależnie od nas. Bardzo często mamy wtedy wrażenie, że tracimy grunt pod nogami. Coś co jest nam znane się chwieje, a nawet burzy. To nie jest komfortowe. Mimo wszystko spróbuj. Zmiany są nieodłącznym elementem naszego życia. Są też potrzebne. Zachęcają nas do działania, otwierają na nowe przestrzenie, które mogą okazać się czymś pięknym, dobrym, potrzebnym. Czasami możesz się „sparzyć”, lecz takie sytuacje warto traktować jak kolejne kroki w drodze.

Pamiętaj, że jesteś wystarczająca taka jaka jesteś, w każdej „odsłonie”, w każdym momencie Twojego życia.

Kolejny bardzo trudny temat. Łatwiej jest nam akceptować siebie w tej „fajniejszej” wersji, tj. uśmiechniętej, w momencie dla nas dobrym, na wakacjach czy tuż przed imprezą, gdy jesteśmy wyjątkowo ubrane itd. Trudniej jest o akceptację, gdy jedyne co chcemy w danym momencie zrobić, to położyć się pod kocem z kubkiem herbaty, albo gdy mamy gorszy czas, czy to ze sobą czy zawodowo. Takich momentów w życiu jest równie dużo co tych pierwszych. Sztuką ogromną jest akceptować siebie w każdej tej wersji. Być dla siebie dobrą w każdej chwili, w każdym momencie. Nie „dowalać” sobie jeszcze bardziej w trudnych momentach i być wdzięczną za te lepsze chwile. Spróbuj.

Rozmawiaj ze sobą najczęściej jak to jest możliwe.

To naprawdę bardzo ważne, by rozmawiać ze sobą. Pytać i szukać odpowiedzi. Poczuć daną sytuację, chwilę, moment. Zobaczyć, czy nam się opłaca. Tak, opłaca – warto wszystko, w czym jesteśmy sprawdzić właśnie w ten sposób. Ma nam być wygodnie i dobrze. I nie, to nie jest egoizm. To troska o samą siebie. Dlatego pytaj siebie „Czy jest mi dobrze tu gdzie jestem?” tak często jak to możliwe. Jeśli odpowiedź będzie brzmieć nie – to warto pójść inną drogą, warto zmieniać, warto poszukiwać nowego, próbować. Naprawdę szkoda naszego czasu na bycie w czymś co uwiera, co przeszkadza, co nie jest nasze.

Nie oczekuj od siebie zbyt wiele.

Oczekiwania to obszerny temat. W mojej ocenie nie przynoszą nic dobrego, a bardzo często są powodem rozczarowań. Nie można też mylić braku oczekiwań z brakiem wymagań wobec siebie. Warto wymagać od siebie, warto się rozwijać, warto dążyć do swoich celów. Jednak wszystko to musi być w balansie. Zbyt wysokie wymagania jak i oczekiwania, nie do spełnienia, nie doprowadzą nas do momentu, w którym będziemy na „zdrowej” drodze do polubienia siebie, bycia dla siebie przyjacielem. Dlatego dobrze jest nie oczekiwać dużo, być wdzięcznym za to co się ma i kim się jest. Dobrze jest myśleć o sobie jako o całości, która już istnieje. Wszystko dodatkowe może być pięknym uzupełnieniem.

(…) rzadko kto jest z siebie zadowolony i mało kto czuje, że dostał siebie takiego, jakim chciałby być. Pomiędzy tym, kim chciałbym być, a tym, kim jestem, istnieje czasem tragiczny rozziew. W bardzo dużym stopniu wiąże się to niestety z naszym wychowaniem. Ponieważ nie odczuwamy szczęścia, nie jesteśmy dokochani, nie jesteśmy w pełni poczuciem własnej wartości, ważności i tego, że świat czekał na nas z otwartymi ramionami. Jesteśmy za to pełni udawania, którego nas uczą, robienia dobrej miny do złej gry, udowadniania, że nie jestem tym, kim jestem, dlatego jesteśmy wypełnieni niezgodą na siebie.

Katarzyna Miller

Jako podsumowanie moich rozmyślań i zacytowanych słów p.Kasi chcę Ci powiedzieć, że JESTEŚ WYSTARCZAJĄCA TAKA JAKA JESTEŚ, w momencie, w którym czytasz te słowa, niezależnie od tego w jakim momencie życia teraz jesteś, przez co przechodzisz i co czujesz.

Nie daj sobie wmówić, że tak nie jest. Nie pozwól, by ktoś inny decydował za Ciebie. Nie przeglądaj się w oczach innych. To kim jesteś, co masz we wnętrzu jest piękną całością i posiadasz wszystkie zasoby, by realizować pasje, cele, iść obraną przez Ciebie drogą. Nie będzie prosto, wiele razy zwątpisz, będziesz mieć gorsze chwile. One są równie potrzebne, co te pełne radości i spełnienia. Bądź dla siebie dobra.

Mocno Ci kibicuję i przytulam.

Weronika

P.S. W jaki sposób okazujesz sobie dobroć? Dbasz o relację ze sobą?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.